Kolorowy ślub po turkmeńsku
12 października 2007Panny młodej prawie nie widać. Cała jest w czerwonej szacie, zakrywającej ją od czubka głowy po stopy, z ozdobami na głowie. Piękne to, ale trochę niepraktyczne. Bo kobieta jest tak szczelnie schowana przed oczami potencjalnych konkurentów, że nie widzi swojego własnego wesela.
