Judd jest teraz ambasadorem ONZ. Zbiera pieniądze na hospicja dla chorych na tę śmiertelną chorobę. Co jakiś czas jeździ po Ameryce Południowej i mówi młodym Latynosom jak uniknąć AIDS.
Mało tego - sama się zmieniła. Zrezygnowała z podrywów w nocnych klubach i sypiania z przygodnymi facetami. Bo boi się, że może złapać wirusa. A to wszystko dzięki piosenkom Bono. Bo Judd, po wysłuchaniu kilku utworów, spotkała się z piosenkarzem U2, a ten pokazał jej zupełnie inny obraz świata. Od tamtej pory Judd większość wolnego czasu spędza pomagając innym.
Oj, przydałoby się, by jeszcze parę osób posłuchało U2...
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
