W ten sposób został pierwszym B(l)ond agentem 007 w historii serii. To zresztą nie pierwsze złamanie konwencji. Bo nowy Bond jeździ samochodem z automatyczną skrzynią biegów, nie gra w karty, a do tego raczy się piwem.
To rozjuszyło wielu fanów serii, którzy chcieli, by producenci wywalili Craiga z roboty. Ci jednak nie ugięli się. I bardzo dobrze. Bo film okazał się prawdziwym hitem. A krytycy zgodnie twierdzą, że to jeden z najlepszych filmów o Bondzie w historii kina. Nawet jeśli James jest nieco blond.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
