Dziennik Gazeta Prawana logo

Pies ukradł samochód

12 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wysiadła z samochodu, by pomóc leżącemu przy drodze zwierzęciu. Pies wskoczył do wozu i już jej nie wpuścił. Halina Staniszewska z Międzyzdrojów mogła wejść do auta dopiero po interwencji straży miejskiej - donosi "Fakt".

Wracając do domu, pani Halina zahamowała w przekonaniu, że siedząca przy drodze psina potrzebuje pomocy, ale gdy podbiegła do zwierzaka, ten zerwał się z miejsca i jednym susem wskoczył do samochodu! Rozsiadł się na siedzeniu kierowcy i nikogo nie chciał wpuścić.

"Nie mogłam nawet zgasić silnika. Gdy tylko podchodziłam bliżej do auta, pies zaczynał warczeć i szczerzyć kły" - opowiada kobieta.

Gdy porywacz siedział sobie w cieplutkim samochodzie i słuchał muzyki płynącej z radia, pani Halina stała na drodze, w środku lasu, i mokła na deszczu. Całe szczęście, że miała przy sobie komórkę i mogła wezwać pomoc. Policyjne mundury nie zrobiły na psie żadnego wrażenia. Po kilku nieudanych próbach negocjacji policjanci wezwali oddział straży miejskiej z Goleniowa, wyszkolony w łapaniu czworonogów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj