Borys Szyc pije w samotności
02 stycznia 2008Papieros za papierosem zapijany sporą ilością czerwonego wina. Najwidoczniej aktora Borysa Szyca tuż przed końcem minionego roku dopadła melancholia. Dlatego postanowił wybrać się do jednego z barów w Warszawie. Jednak czy kilkugodzinne rozmyślanie nad kieliszkiem nawet najlepszego trunku to aby na pewno dobry sposób na rozliczenie się ze starym rokiem? - pyta "Fakt".
