Dziennik Gazeta Prawana logo

"W Sopocie zabrakło minuty ciszy dla Jacksona"

29 czerwca 2009, 16:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Festiwal muzyczny Top Trendy zbiegł się w czasie ze śmiercią jednego z najwybitniejszych muzyków naszych czasów - Michaela Jacksona. Niestety podczas imprezy w Sopocie nikt o tym nawet nie wspomniał. "Odejście Jacksona powinno zostać jakoś odnotowane, tym bardziej że był to festiwal muzyczny" - mówi piosenkarka i aktorka Agnieszka Włodarczyk.

Temat śmierć Michaela Jacksona był wielokrotnie poruszany wśród artystów podczas trwania Festiwalu TOPtrendy. Jednak na samym koncercie brakowało wspomnienia o jednej z największych ikon wszech czasów. Odejście Jacksona powinno zostać jakoś odnotowane, tym bardziej że był to festiwal muzyczny. Nie było jednak żadnej minuty ciszy poświęconej Królowi Popu. Ale cóż? To nie ja to reżyserowałam.

Co do samej organizacji koncertu, to jak zwykle nie dało się uniknąć walki z czasem. Było wielu artystów, a co za tym idzie mało czasu na próby. Wszędzie jest jednak taka sama sytuacja. Nagłośnienie było świetne, wszystko od strony zaplecza i reżyserii było dopięte na ostatni guzik. Co do scenografii, to muszę przyznać, że byłam tak pochłonięta śpiewaniem, że nie zwróciłam na nią uwagi.

Koncert jubileuszowy 100-lecia Opery Leśnej był chyba najciekawszą częścią TOPtrendów. Wystąpili na nim wspaniali artyści, jak Alicja Majewska, Halina Kunicka, Irena Santor.

Byłam bardzo zestresowana przed występem z panią Alicją Majewską. Jest to kobieta, w której kochał się mój dziadek i mój tata. Możliwość wystąpienia z nią na jednej scenie była dla mnie olbrzymim wyróżnieniem. Pani Alicja potraktowała mnie w matczyny sposób. Nasze relacje były bardzo ciepłe, a sama współpraca przebiegała w miłej atmosferze.

Było mi bardzo miło, kiedy po koncercie pan Włodzimierz Korcz nie szczędził mi pochwał. Okazało się, że partie, które śpiewałam w piosence "Odkryjemy miłość nieznaną", były bardzo trudne. Powiedział jednak, że zrealizowałam jego zamysł.

Sama atmosfera podczas koncertu była bardzo luźna. Nie czuło się większego napięcia, może też ze względu na śmierć Michaela Jacksona. Do momentu, kiedy wyszłam na scenę, nie czułam, że będę występować tego dnia. Dopiero potem złapałam tremę. Ale wcześniej wszystko toczyło się bardzo spokojnie. Bardzo dopisała sopocka publiczność, dzięki której między innymi nie czułam, że jestem w pracy, bo występ był samą przyjemnością.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj