Dziennik Gazeta Prawana logo

Piasek o Jacksonie: Tak odchodzą królowie

26 czerwca 2009, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o Michaelu Jacksonie. Jego muzyka i styl bycia wywarły wpływ na wielu ludzi, szczególnie w latach 80. Kiedy Jackson święcił swoje największe triumfy. Dziś już go nie ma. "Odszedł, ale to jest najlepszy moment, żeby powiedzieć o tym, jaką był wspaniałą osobowością muzyczną" - mówi piosenkarz Andrzej Piaseczny.

Tak odchodzą królowie. Nie jest im dane doczekanie wieku, kiedy muszą się zmagać ze swoimi niedoskonałościami oraz starać się dorównywać temu, co zrobili już wcześniej. A Michael Jackson każdą swoją płytą udowadniał, że potrafi się wspinać na najwyższe szczyty, począwszy od zespołu The Jackson Five, z którego piosenki są znane do tej pory, poprzez późniejsze płyty Jacksona: "Thriller", "Bad".

Każda z nich była niezwykłym osiągnięciem, a poza tym biła kolejne rekordy sprzedaży. "Thriller" jest płytą, która w całej historii muzyki sprzedała się w największej ilości egzemplarzy. Tego rekordu już nikt najprawdopodobniej nie pobije przy tej sytuacji na rynku muzycznym, jaką obecnie mamy.

Jackson jest ikoną, nie tylko popkultury, ale śmiem twierdzić, że dla wielu ludzi, jest to postać pokroju Jamesa Browna, jeśli chodzi o inną przestrzeń muzyczną, czy Jimiego Hendrixa. To są pojedyncze przypadki ludzi, którzy tworzyli muzykę, jej historię i nigdy nie przeminą.

Dzisiaj nie ma dyskusji na temat kontrowersyjnego życia gwiazdy. Nie chodzi mi już tylko o historię z jego dzieckiem, ale o jego sposób ubierania, tańczenia, liczne operacje plastyczne, sposób bycia czy mówienia. Dzisiaj mówmy tylko o tym, jakim był muzykiem. A był muzykiem genialnym.

Eksperci twierdzą, że jego sukces finansowy zrodził się z doskonałych inwestycji. Jackson kupił połowę praw do piosenek The Beatles i na tym zbił fortunę.

Gdybyśmy włączyli jakąkolwiek stację radiową i posłuchali jej przez godzinę czy dwie, to na pewno trafilibyśmy na jakiś utwór "Króla Popu". Nie ma dzisiaj muzyki bez Michaela Jacksona. Odszedł, ale to jest najlepszy moment, żeby powiedzieć o tym, jaką był wspaniałą osobowością muzyczną. Dzisiaj też mamy wielu naśladowców Michaela Jacksona. Myślę tutaj np. o Justinie Timberlake'u. Michael jest jednak niedoścignionym wzorcem. Jego postaci nie da się wymazać z historii muzyki.

Jeśli chodzi o wpływ Michaela na mnie, to najbardziej inspirowała mnie kantylena, przepiękna muzyka i sposób śpiewania, który jest niezwykle piękny i poruszający. Zawsze bardzo lubiłem jego produkcje.

Dziś wielu ludzi będzie mówić o wielkiej sympatii do muzyki Jacksona tylko ze względu na śmierć gwiazdy. Jeśli chodzi o mnie, to gdyby zapytano mnie o stosunek do jego muzyki kilka dni temu powiedziałbym dokładnie to samo. Jackson jest dla pokolenia trzydziestokilkulatków postacią niezwykle ważną. Początek lat 80. jest pasmem sukcesów i tras koncertowych Jacksona. Sam byłem na jego występie w Polsce. Co prawda niewiele wtedy mogłem zobaczyć, bo ludzi było tak wielu, ale na zawsze ten występ wbił mi się w pamięć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj