Suresh Joachim pobił swój własny rekord w ilości czasu spędzonego przed telewizorem. By zdobyć kolejny wpis w Księdze Rekordów Guinnessa wysiedział aż 72 godziny. Wypił przy tym tyle kawy, że kardiolog by zemdlał z wrażenia.
Pochodzący ze Sri Lanki mieszkaniec Toronto na bicie rekordu pojechał aż do Szwecji. Wybrał też idealny materiał do oglądania, bo wziął ze sobą trzy sezony serialu "24 godziny". Każda seria trwa właśnie godzinę i trzyma mocno w napięciu. Nie aż tak wielkim jednak, by wytrzymać bez kawy. Tej Joachim wypił, jak mówi, prawie 30 filiżanek.
Poniżej, pan Joachim sprzed 4 miesięcy, po pobiciu poprzedniego rekordu, tym razem w kinie.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane