Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekord świata w marnowaniu coca-coli

27 kwietnia 2008, 04:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwaj szaleni naukowcy, Fritz Gorbe i Stephen Voltz, razem z 1360 śmiałkami pobili nowy rekord Guinnessa. Czy skoczyli najwyżej w ołowianych butach, lub zjedli błyskawicznie sto hot-dogów? Nie. Oni postanowili zadzwić świat wspólnym wylewaniem coca-coli.

Coca-fontanna powstaje po wrzuceniu kilku pastylek mentosów do butelki pełnej zgazowanego napoju. Podobno najlepiej nadaje się do tego cola dietetyczna. Tak przynajmniej twierdzą dwaj szaleni naukowcy - Fritz Gorbe i Stephen Voltz (w rzeczywistości ten pierwszy jest cyrkowcem, a drugi prawnikiem). To oni zorganizowali w Belgi bicie rekordu Guinnessa we wspólnym wrzucaniu mentosów do butelek z brązową, mocno zgazowaną cieczą.

"Naukowcom" pomogli studenci z belgijskiego miasta Leuven. Do bicia rekordu stawiło się ich dokładnie 1360. Razem pobili rekord należący wcześniej do 973 mieszkańców amerykańskiego Missouri.

Dlaczego cola wylatuje z butelki w mgnieniu oka? Cały proces to prosta reakcja polegająca na szybkim uwolnieniu gazu po kontakcie cukierków z napojem. Z pozornie głupiego wydarzenia płynie jednak całkiem pożyteczny wniosek - nigdy nie próbujcie popijać mentosów colą.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj