Mieliśmy prawdziwe, szczęśliwe dzieciństwo
27 lutego 2008Kiedyś nie było ADHD, tylko stało się w kącie. Dzisiejszy dyslektyk po prostu dostawał dwóję i musiał się uczyć. Nie było maili, SMS-ów, za to byli prawdziwi przyjaciele. Rower nie miał gazowych amortyzatorów, ale pościerany do krwi łokieć był cennym życiowym doświadczeniem. Ale właśnie dzieciństwo dzisiejszych 30-, 40-latków było tym szczęśliwym...
