Kiedy w swoim pierwszym poście poświęconym Małgorzacie, Kinga nazwała ją "sztuczną, wypindrzoną lalą, która wdzięczy się do kamery", wydawało się, że ostrzej się już nie da.

Rusin najmocniejszego asa w rękawie zostawiła jednak na później. I kiedy okazało się, że Rozenek wytknęła jej konflikt z byłą wspólniczką, oskarżając o walkę z kobietami, dziennikarka uderzyła w najczulszy punkt, nawiązując do głośnych plotek o tym, jakoby Małgorzata próbowała odbić Piotra Kraśkę przyjaciółce Kingi, Karolinie Ferenstein

Jeżeli chodzi o tekst, że walczę z kobietami - to TAK, walczę z kobietami nieuczciwymi, atakującymi mnie hipokrytkami sprzedającymi wartości za kasę, kobietami usiłującymi mnie okraść (jak w przypadku moich kosmetyków kilka lat temu, 2 procesy już wygrane, pozostałe w toku) oraz...polującymi na cudzych mężów - brzmi znajomo? Natomiast od zawsze walczę o należne prawa DLA KOBIET! Nie prowadzę imprez ale Kongresy Kobiet (pro bono) owszem! Brałam udział w protestach i nigdy nie unikałam ostrego tonu w komentowaniu niesprawiedliwej dla kobiet rzeczywistości.

Kinga wytknęła także Małgorzacie, że ta nie angażuje się w akcje mające na celu obronę praw kobiet:

Rozenek nie poszła nawet na żaden czarny marsz co przyznała w wywiadzie. Potrafi wciskać kobietom tylko sztuczny kit. I kłamać na mój temat. Potwierdziło się, że przyczyną ataku Rozenek na mnie jest sukces Pat&Rub: dała nawet screena z nazwą! Ależ ją musi to wszystko boleć!

Wyświetl ten post na Instagramie.

I znowu MUSZĘ się bronić! Rozenek 2 dni myślała i zaatakowała po raz trzeci mnie, moje kosmetyki Pat&Rub i uwaga! zarzuciła mi, że walczę z kobietami! Zrobiła to filmikami które zaraz usunęła- pewnie ze wstydu. Ale w internecie nic nie ginie i już powstały o tym artykuły. Argumentów w sprawie praw zwierząt oczywiście brak. Przeprosin za obrażanie mnie i moich wysiłków społecznych też brak. Nie dziwię się, że argumentów brak bo stanowisko Majdanów ws cierpień zwierząt przy testach kosmetycznych jest nie do obrony. Powinni się wstydzić, powiedzieć, że nie wiedzieli, a nie bronić marki Avon. Jeżeli chodzi o tekst, że walczę z kobietami - to TAK, walczę z kobietami nieuczciwymi, atakującymi mnie hipokrytkami sprzedającymi wartości za kasę, kobietami usiłującymi mnie okraść (jak w przypadku moich kosmetyków kilka lat temu, 2 procesy już wygrane, pozostałe w toku) oraz...polującymi na cudzych mężów - brzmi znajomo? Natomiast od zawsze walczę o należne prawa DLA KOBIET! Nie prowadzę imprez ale Kongresy Kobiet (pro bono) owszem! Brałam udział w protestach i nigdy nie unikałam ostrego tonu w komentowaniu niesprawiedliwej dla kobiet rzeczywistości. Zerknijcie np. na mój wpis na insta z 8.03.2018r. Rozenek nie poszła nawet na żaden czarny marsz co przyznała w wywiadzie. Potrafi wciskać kobietom tylko sztuczny kit. I kłamać na mój temat. Potwierdziło się, że przyczyną ataku Rozenek na mnie jest sukces Pat&Rub: dała nawet screena z nazwą! Ależ ją musi to wszystko boleć! Odpowiadając na pytania: sprzedaż rośnie teraz kilkaset procent rocznie. Dzięki nowemu otwarciu marki i wprowadzonym 2 lata temu, należącym do mnie nowoczesnym recepturom (stare miały już 8 lat) i mocnym stężeniom, moje kosmetyki są jednymi z najskuteczniejszych na rynku (co potwierdzają tysiące opinii pod postami na profilu Pat&Rub na fb). Rozenek wkurza też fakt, że moje kosmetyki są naturalne, nie są testowane na zwierzętach i nie są tanie. Jakby przeciwieństwo, prawda?

Post udostępniony przez Kinga Rusin- Official Profile (@kingarusin)

Czy ten konflikt się kiedyś skończy?