Dziennik.plRozrywka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Czy Marcinkiewicz powinien zatańczyć z gwiazdami

2009-02-04 | Ostatnia aktualizacja: 20:37 | Komentarze: 0 | skomentuj
Czy Marcinkiewicz powinien zatańczyć z gwiazdami?

Czy Marcinkiewicz powinien zatańczyć z gwiazdami? Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Niedługo ruszy kolejna, dziewiąta już edycja "Tańca z gwiazdami". Wiemy już, że nie zobaczymy w niej Grażyny Torbickiej. Odmówiła też Jolanta Pieńkowska, a lista polskich gwiazd powoli się kończy. Zatańczyły już nawet pogodynki, odtwórcy serialowych minirólek i córka lidera Samoobrony Renata Lepper. Może teraz czas na Kazimierza Marcinkiewicza i innych polityków.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nie wszystko złoto, co się świeci

Wiedzą o tym gwiazdy wielkiego formatu, które na nazwisko pracowały długo i żmudnie. Listę otwiera Grażyna Torbicka, która bardzo kulturalnie dała TVN do zrozumienia, że pląsy w skąpych strojach to nie dla niej.

>>> Przeczytaj, dlaczego Torbicka powiedziała "nie" TVN-owi

Nieco wcześniej i trochę bardziej kategorycznie odmówiła Jolanta Pieńkowska: - Zapewniam, że nie będę występowała w „Tańcu z gwiazdami", bo najzwyczajniej nie chcę. Już dawno podjęłam decyzję i jej nie zmienię. Rozmawiałam nawet z producentami programu i poprosiłam ich, żeby nie brali mnie pod uwagę przy kompletowaniu par do kolejnych edycji - opowiadała "Faktowi". Producenci usiłowali namówić na udział także Piotra Fronczewskiego, ale i on odmówił.

Trzeba odwagi, żeby poprosić

Wciąż w polskim show-biznesie są jednak twórcy, którzy nie muszą się martwić nachalnymi prośbami o udział. Propozycji do tej pory nie otrzymali Kazik Staszewski, Maciej Maleńczuk, Wojciech Waglewski. Nie poproszono także Kory Jackowskiej i Anny Marii Jopek.

Rzecz jasna, producenci kierują się przede wszystkim medialnością zapraszanych do programu gwiazd, bo tylko ten aspekt gwarantuje oglądalność. A jeśli o to walka, to może z propozycją warto uderzyć do... Kazimierza Marcinkiewicza? Kto wie, może były premier powiedziałby "yes, yes, yes!". Oglądalność wówczas nie byłaby problemem.

>>> Jak premier stawał się celebrytą

asz
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«