Wojna między Antonim Królikowskim a Joanną Opozdą trwa. Celebrytka kolejny raz zaatakowała w mediach społecznościowych swojego byłego partnera.

W zamieszczonym w sieci poście napisała, że Królikowski nie płaci alimentów na ich syna Vincenta. Podkreśliła, że aktor dostał ostatnio dwie duże role, a mimo to nie wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego. Joanna Opozda napisała także, że komornik nie będzie mógł ściągnąć przychodów, ponieważ przychody aktora wpływają na konto jego nowej partnerki, Izabeli.

Reklama

Jedną rolę dostał w spektaklu Teatru Tu i Teraz, drugą we wrocławskim serialu, gdzie ma ok. dwóch tygodni dni zdjęciowych miesięcznie, bardzo wysoką stawkę za dzień zdjęciowy. Mam wgląd w jego umowę, więc wiem, o jakich pieniądzach mówię - twierdzi Opozda.

Teatru Tu i Teraz wydał oświadczenie w sprawie wynagrodzenia Antka Królikowskiego

Do oskarżeń Opozdy oraz zarobków aktora odniósł się Teatr Tu i Teraz. Czytamy w nim, że Królikowski nie otrzymał na razie żadnego wynagrodzenia, bo dopiero zaczął próby do spektaklu.

Chcielibyśmy oficjalnie wyjaśnić sytuację, która stała się ostatnio tematem medialnych doniesień. Nasz teatr otrzymał wiele pytań odnośnie umowy zawartej z jednym z naszych aktorów, który ma obowiązek alimentacyjny wobec swojego syna. Chcielibyśmy jasno wyjaśnić tę sprawę, aby zapobiec wszelkim nieporozumieniom. Media podały informację, która nie jest zgodna z prawdą. Właścicielka teatru nie podpisała żadnej umowy z partnerką aktora w celu omijania obowiązku alimentacyjnego wobec jego syna - czytamy.

Aktor rozpoczął próby do spektaklu ,,BONOBO - randka w ciemno”, ale nie zarobił dotychczas żadnych pieniędzy. Pierwszy spektakl, w którym gra aktor ma premierę 21.10.2023, a wynagrodzenie będzie wypłacone do 10.11.2023, dlatego też jeszcze żadne pieniądze nie zostały wypłacone. Jednocześnie cała ogólnopolska trasa jest widoczna na bileteriach i na naszym profilu IG Teatr Tu i Teraz, więc po każdym spektaklu jest klarowny dowód na to, że aktor wystąpi w danym przedstawieniu, więc sytuacja finansowa będzie w pełni transparentna dla wszystkich zainteresowanych - brzmi treść oświadczenia.

Dodano w nim, że "umowa o dzieło, którą teatr podpisze z aktorem jest obecnie w trakcie negocjacji".

Umowa o dzieło jest obecnie w trakcie negocjacji i będzie dopiero zawarta wyłącznie i bezpośrednio z aktorem, więc wynagrodzenie wpłynie na jego konto, co też umożliwi mu wywiązanie się z obowiązku alimentacyjnego. Nie było żadnych działań ani umów, które miałyby na celu naruszenie prawa czy tym bardziej zaszkodzenia dziecku - czytamy.

Reklama

W oświadczeniu napisano również, że właścicielka teatru ma szacunek zarówno do ojca, jak i matki dziecka, bo obydwoje zna i lubi.

Jest osobą, która zawsze postępuje zgodnie z prawem i z pełnym zrozumieniem dla trudności, jakie mogą napotykać rodzice w utrzymaniu swoich dzieci. Nasza instytucja teatralna zawsze stawia na wartości, etykę i moralność, co odzwierciedla naszą misję promowania sztuki i kultury- napisano.