Fotoreporter "Faktu" natknął się na nich w niedzielę wieczorem w restauracji na rynku warszawskiego Starego Miasta. Oprócz nich na spotkaniu byli również znajomi tancerki.

"Jednak Rinke i tak był bez przerwy wpatrzony w Edytę. Przez cały wieczór nie było końca uściskom i zalotnym spojrzeniom. Tancerka najwyraźniej rzuciła na producenta swój urok. Rinke nosił Herbuś na rękach, a ona sprawiała wrażenie bardzo zadowolonej" - pisze "Fakt".

Herbuś, od kiedy w 2005 roku pojawiła się w "Tańcu z gwiazdami", postanowiła powalczyć o swoje miejsce na małym ekranie. Gwiazdka zdołała nawet zdobyć rolę w popularnym serialu TVN "Na Wspólnej". Choć przez pewien czas wątek z graną przez nią Ulą był ważną częścią serialu, to szybko się skończył - przypomina "Fakt".

Stało się tak, gdy Edyta postanowiła skorzystać z propozycji konkurencyjnego Polsatu. Wiedziała, co robi. Pragnąca sławy tancerka wystąpiła w programie "Jak oni śpiewają", gdzie zajęła wysokie czwarte miejsce. I wpadła w oko szefowej stacji, Ninie Terentiew. Dzięki temu od roku gra w polsatowskim serialu "Tylko miłość" i z Maćkiem Rockiem prowadzi show "Przebojowe dzieci".

Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Edyta ma dużo większe ambicje. Dobrze przy tym wie, że aby zrobić karierę w show-biznesie, trzeba znać kogo trzeba. Jedną z właściwych osób jest odnoszący sukcesy holenderski producent. Rinke Rooyens jest szefem firmy Rochstar, odpowiedzialnej za takie show jak "Gwiazdy tańczą na lodzie" czy "Jak oni śpiewają".

To właśnie podczas kręcenia premierowej serii tego drugiego programu Edyta poznała Rinkego. Ich znajomość przeżywa ostatnio odrodzenie. Szef Rochstara bez wątpienia ma słabość do pięknych kobiet, więc nic dziwnego, że uległ urokowi ślicznej Edyty. Przy wsparciu takiego profesjonalisty jak Holender, wielka kariera może przestać być tylko marzeniem.

więcej przeczytasz na eFakt.pl