Są tacy, co świąteczne prezenty dla bliskich kupują już w lipcu. Ale tancerka Edyta Herbuś zostawiła to w tym roku na ostatnią chwilę. Czekała bowiem na swoją wizytę w Stanach Zjednoczonych i właśnie tam zrobiłą wielkie zakupy.
Podróż Edyty Herbuś za ocean odbyła się co prawda w celach zawodowych, ale piękna tancerka nie mogła przepuścić takiej okazji. W końcu w Chicago można kupić najmodniejsze ubrania i to w bardzo atrakcyjnych cenach - pisze eFakt.pl.
Dlatego Herbuś łowiła prezenty dla bliskich i oczywiście również dla siebie. Do Polski tancerka wróciła z podróży z pełną walizką niepowtarzalnych fatałaszków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|