Króliczkom Playboya oberwało się za to, że choć żerowały swego czasu na Hugh Hefnerze, po latach obsypują go najgorszymi obelgami, co zdaniem Minge świadczy o głupocie i niewdzięczności.

Reklama

Projektantka szanuje zaś kobiety, które decydują się na to, by zarabiać na życie własnym ciałem:

Dzisiaj rano wymieniałam poglądy z kolega na temat prostytutek ,pań do towarzystwa i luksusowych kurtyzan ....nie wiem czy kategorie powyższe mają sen,bo trochę sie nie znam wiec ubiorę to we wspólne określenie " panie ktore zarabiają na użyczaniu własnej seksualności " . Kolega sie oburzał na ten rodzaj pracy i udawanie (zwłaszcza w tych luksusowych kategoriach ) gwiazd medialnych czyli celebrytek . A ja uważam ,ze moze pretendowanie do roli gwiazdy to przesada, ale poza tym....zarabiają dziewczyny na własnej du**ie a nie cudzej wiec co komu do tego ?! Osobiście nie podziwiam ale i nie ganię . Towar jak każdy inny [pisownia oryginalna]

Ewa Minge znacznie mniej szacunku ma dla osób, które promują się na innych:

Gorszym dla mnie procederem jest budowanie własnej wartości na cudzym tyłku i to bez zgody właściciela . Ile osób teraz promuje sie w ten sposób ? Publicznie obrzuci błotem kogoś znanego lub podepnie swoj sukces pod cudzy i mamy kolejnego celebrytę .....skrytykuje ,opluje lub wymsknie mu sie ze zna i opowie "dowcipna "anegdotę ....to jest dopiero obrzydliwe a coraz więcej takich osób ,ktore robią za owsiki . W tym kontekście ja wole prostytutki z uczciwym cennikiem za usługi na własnym tyłku.