To chyba niezbyt dobry prezent pod choinkę. Walcząca o prawa zwierząt organizacja PETA wypuściła perfumy cuchnące jak gnijące mięso. W buteleczce pływa nawet mała larwa. To odpowiedź na perfumy o zapachu grillowanego mięsa, produkt fast-foodowej sieci Burger Kinga.
"Większość krów zabijanych na hamburgery ginie w katuszach, jest karmiona hormonami i antybiotykami, a do rzeźni wieziona jest bez wody i jedzenia, niezależnie od warunków pogodowych" - czytamy w informacji prasowej PETA.
W świątecznej paczce wysyłanej dziennikarzom jest buteleczka z trupim odorem. Towarzyszą jej zdjęcia z rzeźni i masarni. W ten szokujący sposób organizacja chce zwrócić uwagę mediów na
cierpienie zwierząt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|