Kto, jak nie żona, wie jak wywołać potok łez u mężczyzny. Australia żyje rozwodem sprzątaczki, która wyszła za swojego pracodawcę, milionera. Aby zrobić mu na złość, naruszyła jego kolekcję win. Bogacz zaszlochał widząc, jak jego niedawna wielka miłość obchodzi się z cennymi butelkami.
Dramat niczym z serialu "Powrót do Edenu" rozgrywa się między milionerem Tonym Santiciem a eks-żoną i eks-sprzątaczką, Christine. Choć stawką jest połowa jego wartego 200 milionów dolarów majątku, to nie utrata jachtu czy sportowych samochodów zabolała go najbardziej.
Znająca przywiązanie swojego byłego męża do kolekcji win, Christine uderzyła go właśnie tam. Jak donosi Daily Telegraph, zawartość wartej tysiąc dolarów butelki Grange Hermitage zużyła do zrobienia sosu do spagetti. Podlany drogocennym płynem, makaron smakował jej ponoć wybornie.
"Uczucie było wspaniałe. Tony był cały we łazach. Nigdy nie widziałam, żeby płakał" - mówiła jego eks.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|