Rok 2011 mamy już za sobą. Michał Piróg będzie go na pewno długo wspomniał. Zwłaszcza końcówka wbiła mu się głęboko w pamięć.
Michał Piróg mieszka w centrum Warszawy. Ostatnio w jego boku były aż dwa alarmy bombowe!
Podczas pierwszego znany juror poszedł do znajomych i do domu wrócił dopiero o 3 nad ranem. Jednak za drugim razem brał prysznic i nie słyszał, że policja ewakuuje sąsiadów. Stał się dzięki temu jedyną osobą, jaka pozostała w zagrożonym budynku.
Wyszedł znacznie później niż reszta mieszkańców. Podobno policja była w szoku, gdy go zobaczyła!
"Fakt" donosi":
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|