Partia Dobrego Humoru została założona przez polskich satyryków. Jej przewodniczącym jest Szczepan Sadurski.

Reklama

Partia stawia sobie za zadanie uświadomienie Polakom, gdzie leży granica między polityką satyrą.

Brzmi jak dowcip? Możliwe, ale raczej nim nie jest. Do kategorii zabawnych żartów nie można chyba raczej zaliczyć tego, co PDH ma do powiedzenia o Szymonie Majewskim i jego udziale w reklamie Banku PKO BP.

Jak podaje serwis Politykier.pl, działacze partii postanowili powalczyć o dobre imię polskich satyryków. A Majewski podobno je kala. Według członków PDH Szymon sprawił, że:

- Satyryk odbierany jest przez społeczeństwo nie jako żartowniś i błazen, lecz jako ćwok, matoł, tuman i pozbawiony mózgu jełop.

Sadurski został zapytany przez serwis Politykier.pl o tak ostrą krytykę gwiazdy TVN. Oto, co odpowiedział:

- Szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko samemu panu Majewskiego, ani nie interesuję się jego życiem osobistym. Nie mam również nic przeciwko temu, by robił z siebie idiotę w czasie wolnym od pracy.

Skąd więc to święte oburzenie po emisji serii reklam? Przewodniczący twierdzi, że doszło do niego wiele negatywnych sygnałów i głosów oburzenia ze strony osób nie akceptujących działalności reklamowej Szymona Majewskiego.

W oświadczeniu PDH, umieszczonym na stronie Politykier.pl możemy również przeczytać wezwanie do banku:

- Dlatego wzywamy PKO Bank Polski, aby nie ośmieszał już satyryków, a kolejne reklamy pokazywały prawdziwe oblicze zawodu satyryka - jako światłego, nie pozbawionego intelektu i rozgarniętego obywatela.