Aktorka nie uważa się za ideał kobiecego piękna.

- Wyglądam jak transwestyta - oznajmiła Kolumbijka. - Owszem, jestem kobietą, ale taką strasznie przerysowaną. Mam wielkie piersi i tyłek, tonę makijażu na twarzy i dziwny akcent. Gdy szykuję się na imprezę branżową, spoglądam w lustro i myślę: "Transwestyta, bez dwóch zdań".

Gwiazda dodała także, że jej wzorem jest Halle Berry. - Uwielbiam Halle, bo jest absolutnie idealna - tłumaczy Vergara. - Za każdym razem, gdy ją widzę, mam ochotę klaskać na stojąco, bo ona po prostu nie ma wad. To chodząca perfekcja.

Sofię Vergarę można podziwiać w serialu "Współczesna rodzina". Filmowy dorobek Kolumbijki zamyka przebój "Smerfy".