Jak donosi "Fakt" :

- Ryszard Kalisz zapamięta ten mecz z pewnością do końca życia. Choć drużyna polityka została pokonana, to jednak on wcale się tym nie przejmował i... cieszył się ze swojej nowej znajomości. Wszystko to za sprawą Doroty Gardias. 


Piękna pogodynka oczarowała go swoim wdziękiem. I chociaż oboje od jakiegoś czasu żyją w szczęśliwych związkach, przecież nie przeszkadza to, by zamienić ze sobą kilka zdań. Po meczu polityk SLD chętnie pozował z pogodynką do wspólnych zdjęć, a w pewnym momencie obdarował ją nawet soczystym buziakiem.

Czyżby to był początek nowej przyjaźni? 

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Nigdy nie pokażę dziecka"