Jak donosi "Fakt":

- Kiedy Natasza męczyła się, prowadząc niedzielny odcinek show TVN, Janusz cały czas pilnie obserwował ją zza jurorskiego stołu. Jak dowiedział się "Fakt", bardzo mu się nie podobało, że ukochana dała plamę. 

– Janusz się wstydził. Dotychczas zawsze był dumny z żony. Z jej występów tanecznych i wokalnych. Nie spodziewał się, że taka profesjonalistka może całkowicie dać się ponieść nerwom – zdradza "Faktowi" znajomy pary. – Zapowiedział jednak, że w drugim odcinku Natasza wszystkich zaskoczy – dodaje.


Skąd ta pewność? A jakże by inaczej:

– To on ją do niego przygotuje – mówi informator. Józefowicz nie waha się przed ostrą krytyką. Nawet jeśli chodzi o jego własną żonę. Wygląda więc na to, że Nataszę czeka tydzień ciężkiej pracy pod bacznym okiem wymagającego męża. 

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Pink rozpieszcza córkę"