To był dla mojego dziecka ważny egzamin. Córka przygotowywała się do niego solidnie. Przeżywała. A teraz ma doła, że będzie go powtarzała.

Reklama

W imię czego - pytam? Przecież nie skorzystała w wycieku. Nie wszyscy uczniowie nawet wiedzieli, że coś takiego się pojawiło. Paradoksalnie najgorsze jest to, że egzamin poszedł jej nie najgorzej, ale teraz nie wie, co będzie dalej. To nieprawdopodobny stres dla tych dzieciaków. Od wczorajszego wieczora niemal bez przerwy o tym rozmawiamy. To jakiś koszmar. Przede wszystkim dla niej.

Zastanawiam się, jaka powinna być kara dla sprawcy tego zamieszania. I nie mam pojęcia! Teraz hakerstwo internetowe to nowa rzeczywistość. Nie wiem, naprawdę nie wiem. Nie będę wcielał się w mentora: "tak, ukarać, nie, nie karać". Nie wiem do końca, jakie są możliwości prawne. Ale wiem, że coś z tym na pewno trzeba zrobić.