Założyciel i były przywódca Czerwonych Brygad, 67-letni Renato Curcio skarży się, że nie dostaje od państwa emerytury.
Curcio, który przebywał w więzieniu w latach 1974 – 1998, przemawiał w niedzielę na konferencji na temat świata pracy w Pesaro. Powiedział tam m.in., iż za ten okres nie odprowadzano za niego składek emerytalnych, więc musi wciąż pracować na swoje utrzymanie.
Włoskie Czerwone Brygady były jednym z najgroźniejszych lewackich ugrupowań terrorystycznych w Europie Zachodniej. W latach 70. i 80. zabiły ok. 130 osób, a raniły 2 tys.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|