Policjanci kupili złodziejowi tort
Tajwańscy policjanci mają dobre serca. Gdy złapali bardzo biednego złodzieja, który ukradł gęś, by wyprawić sobie urodziny, zaśpiewali mu "sto lat" i kupili tort. Sympatia dla przestępcy nie powstrzymała ich jednak przed wsadzeniem go za kratki.
- Złodziej okradł ofiarę używając... hipnozy
- Złodziej okradł w sądzie swojego adwokata
- Złodziej zwrócił łup po siedmiu latach
- Policja negocjowała z... kartonem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To były jego urodziny. Ukradł gęś, by wyprawić samotne przyjęcie. Dlatego kupiliśmy mu tort i zaśpiewaliśmy" - tłumaczy australijskiemu "Herald Sun" Hsiao Chi-liang, zastępca komendanta posterunku z miasteczka Neipu.
Funkcjonariusze dorwali złodzieja, gdy wnosił gęś do domu. Gdy zobaczyli jego nędzną chatkę, zrobiło im się go żal. W komisariacie wręczyli mu tort ze świeczkami, a cała załoga śpiewała "sto lat". Prezentu w postaci wypuszczenia na wolność jednak nie było.
Jak tłumaczy inspektor Hsiao Chi-liang, urodziny urodzinami, ale przestępstwo jest przestępstwem. Dlatego złodziej musi stanąć przed sądem.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!