Leszek Miller prawie jak Chuck Norris
Przystrzyżona broda, spodnie w młodzieżowym fasonie, marynarka bez krawata - to nowy image Leszka Millera. Tak były premier nosi się nawet wtedy, gdy spotyka się z działaczami lewicy i dziennikarzami.
- Oleksy i Miller wracają do gry
- Miller o SLD: Wróbel nie zamienił się w orła
- Leszek Miller idzie na odsiecz Platformie
- Miller: Przeciwnicy aborcji są jak hitlerowcy
- Miller: Teczkę "Bolka" czyszczono dwa razy
- Miller: Gruzja jest sama sobie winna
- Miller parkuje wóz, jakby był "świętą krową"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Miller stylizuje się na mężczyznę dojrzałego, ale młodego duchem. Pytanie, po co? Czyżby liczył na poparcie żeńskiego elektoratu z liceów? - pokpiwa "Fakt".
Leszek Miller zawsze pokazywał się starannie ogolony. Ale teraz postanowił zapuścić brodę, która nadaje mu drapieżny wygląd - pisze bulwarówka. I dowcipkuje, że Leszek Miller przypomina
teraz aktora-twardziela Chucka Norrisa.
Według gazety ta nagła zmiana wyglądu może mieć związek plotką, jaka krąży w Warszawie. Miller ma ponoć dostać od nowego kierownictwa SLD propozycję startu w zbliżających się wyborach
do europarlamentu. Czy dlatego zapuścił modną brodę?
Były premier zupełnie inaczej tłumaczy tę odmianę. Opowiadał wczoraj w TVN, że nosi brodę dla swojej "kilkunastoletniej miłości". Chodzi o wnuczkę, która namawiała go, by zapuścił wąsy. A on - jak tłumaczył zadowolony z siebie - "poszedł o krok dalej".















































~Pipa2012-03-31 14:21
Po pieniądze przychodzi się tylko raz... do władzy przychodzi się tylko raz :)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!