Dziennik Gazeta Prawana logo

Miller parkuje wóz, jakby był "świętą krową"

16 grudnia 2008, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Miller parkuje wóz, jakby był "świętą krową"
Inne
Podjechał swą limuzyną pod sklep, rozejrzał się, gdzie zaparkować i gdy nic nie znalazł zostawił auto na drodze. I to na zatłoczonej obwodnicy placy Trzech Krzyży w Warszawie. To nic, że audi A6 to "krowa", która zajęła pół ulicy. To nic, że kierowcy musieli zwalniać, blokować ruch na innych pasach, denerwować si i trąbić. Leszek Miller musiał przecież zrobić zakupy.

Były premier przyzwyczaił się do przywilejów jakie daje władza. Ale zapomniał chyba, że nie stoi już w rzędzie pierwszych garniturów w Polsce. Nawet nie dostał się do parlamentu, startując z list Samoobrony.

"Fakt", który zrobił mu zdjęcia, oburza się, że Miller zapomniał o dobrych obyczajach na drodze, a pamięta tylko o swoim własnym interesie. Zaparkował w sposób skandaliczny, bo miał kaprys i chciał kupić jakiś drobiazg dla żony. Choć przyczynił się do zakorkowania miasta, nic sobie z tego nie robił. Spacerkiem udał się do butiku i powoli wybierał prezent. Ostatecznie kupił małą kurteczkę.

Bulwarówka przypomina, że za podobne wykroczenie kierowca płacił 150 złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj