Pijany labrador miał 1,6 promila
Wprost nie mógł utrzymać się na łapach, mimo że miał ich aż cztery. Pijany w sztok labrador, którego do austriackiej kliniki dla zwierząt przyciągnął właściciel, miał we krwi 1,6 promila alkoholu.
- Jeden głębszy co dnia to gwarancja zdrowia
- Pijany maszynista uciekał pociągiem
- Gromada pijanych Mikołajów zdemolowała kino
- Pijany kierowca spytał policjanta o godzinę
- Przeżył 6,3 promila we krwi
- Pies, który połykał piłki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zalany w trupa - to określenie w pełni pasuje do 3-letniego pieska rasy labrador, którego właściciel przyprowadził do kliniki dla zwierząt w miejscowości Bad Goisern. Czyżby nieszczęsna psina wypiła litr wódki? Gorzej.
Do ciała 40-kilogramowego bydlątka alkohol trafił po zjedzeniu... Pół kilo surowego ciasta drożdżowego. Pies padł ofiarą bezwzględnego procesu fermentacji - donosi gazeta "Oberösterreichische Nachrichten".
Labrador szybko wytrzeźwiał. Całym incydentem najmniej chyba przejął się sam właściciel psa - myśliwy. "Złośliwi mówią, że myśliwi często są pijani. W moim przypadku chodzi jednak o psa" - skomentował.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!