Mały Tusk na kolanach świętego Mikołaja
Wesząc w życiorysach polityków, tabloidy wygrzebują nie tylko skandale. Zdarza się, że pokazują zdjęcia znanego polityka, które uwieczniają go w niekoniecznie kompromitującej sytuacji. I tak jest ze zdjęciem małego Donalda Tuska. Już przed laty miał zdradzać zdolności przywódcze.
- Tusk: Prezydent chce kogoś aresztować
- Tusk jako raper śpiewający o kurczakach
- Córka Tuska zgłębi tajniki seksuologii
- Isabel żartuje z Tuska i Kaczyńskiego
- Tusk do 14-latka: Musiałem mówić "rura"
- Tusk zabrał przyszłego zięcia na narty
- Tusk wzbogacił się o 5 tysięcy euro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Donald Tusk od dzieciństwa miał zadatki na przywódcę. Wystarczy spojrzeć - nawet Święty Mikołaj nie był w stanie go speszyć - pisze "Fakt".
Czapeczka z pomponem, ale wyraz twarzy, wypisz wymaluj, przyszłego premiera. Choć nie od razu było mu to pisane. Kiedy kilkuletni Donald Tusk pozował do świątecznego zdjęcia, po głowie
chodziła mu inna kariera. Chciał pływać na okrętach. "Pierwsze, zupełnie dziecięce marzenia, to być marynarzem, co jest zrozumiałe szczególnie u człowieka urodzonego w
Gdańsku" - zwierzał się po latach.
Być może z takim życzeniem zwracał się do Św. Mikołaja, gdy wraz z rodzicami i starszą o dwa lata siostrą Sonią skromnie świętowali Boże Narodzenie. "W domu była bida.
Donaszałem ubrania po siostrze" - wspomina tamte czasy.
Marynarzem nie został, ale i tak wylądował w dalekim porcie. Wsiadł na polityczny statek, dopłynął do premierostwa i ma szansę nawet na prezydenturę - przypomina
"Fakt".
>>>Najgłośniejsze rozstania roku












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!