Violetta Villas przyszła na świat jako Czesława Maria Gospodarek z domu Cieślak. Śpiewaczka pieśni estradowych, operowych i operetkowych została znaleziona martwa 5 grudnia 2011 r. w swoim domu w Lewinie Kłodzkim. Zarówno wokół jej życia, jak i śmierci, narosło wiele legend i nieporozumień

Reklama

Violetta Villas – "głos ery atomowej" i "polski symbol seksu"

Gwiazda miała słuch absolutny, a jej głos, charakteryzowany jako sopran koloraturowy o rozszerzonej skali, nazywany był "głos ery atomowej". Villas grała też na fortepianie, puzonie oraz skrzypcach, komponowała , pisała teksty. W latach 60. Koncertowała na całym świecie, występowała m.in. z Frankiem Sinatrą, Paulem Anką, Charles’em Aznavourem, czy Deanem Martinem. czy Sammym Davisem. Podobno, kiedy śpiewała w słynnej paryskiej Olympii, drżał kryształowy żyrandol zawieszony pod sufitem.

W czasach, kiedy nikt jeszcze nie słyszał o celebrytach, kiedy nie było mediów społecznościowych, wystarczyło, by Villas pojawiła się na scenie w pachnących luksusem kreacjach, zarzuciła ogromnymi puklami włosów, by owładnąć tłumami. Nic więc dziwnego, że przez pewien czas nazywana była także "polskim symbolem seksu". Produkcja rewii z udziałem Villas kosztowała w tamtych czasach 50 tys. dolarów, a osobistym stylistą artystki był konsultant domu mody Dior.

Reklama

Violetta Villas. Ze sceny operowej do szpitala

Dekadę później wielka artystka światowych scen zaczęła popadać w ubóstwo. Popadła w konflikt ze środowiskiem teatralnym, muzykami. W latach 70. na pewien czas wycofała się z życia publicznego, rozważała nawet wstąpienie do zakonu.

Wraz z nowym wiekiem w mediach coraz częściej zaczęły się pojawiać informacje o problemach zdrowotnych gwiazdy. W grudniu 2006 r. Violetta Villas rozpoczęła leczenie w szpitalu psychiatrycznym. Po opuszczeniu placówki wydawało się, że zaczęła życie od nowa. Villas wystąpiła gościnnie w programie "Szansa na sukces", zapowiedziała nowe płyty i trasy koncertowe. Plany pokrzyżowały problemy zdrowotne.

scena z: Violetta Villas SK: , fot. Kurnikowski/AKPA / AKPA / Violetta Villas w programie "Jak oni śpiewają"

Violetta Villas nie miała szczęścia do ludzi

Wielka artystka miała niemal przez całe życie ogromnego pecha do ludzi. Jej mąż, Ted Kowalczyk, który zabiegając o ukochaną, nie szczędził kosztownych podarunków, po ślubie okazał się skąpcem. Na dodatek zdradzał żonę.

"Pan Kowalczyk miał też kochanki. Violetta to odkryła. Później poznałam te panie i potwierdziły, że miały z nim romanse. Dla Violetty było to bardzo upokarzające. Poza tym Ted nie wywiązał się ze swoich obietnic, że będzie organizował jej koncerty" – powiedziała w rozmowie z "Faktem" znajoma artystki, Barbara Szymańska. Szymańska.

Violetta Villas boleśnie przeżywała też to, że mąż chciał izolować ją od innych i mocno ograniczał. Nie on jeden. W 2007 r. w programie "Superwizjer" sugerowano wręcz, że "piosenkarka jest okupowana przez adwokata i menedżera". Artystka miała być także "zniewolona" przez swoją gosposię. Reporterka przygotowująca materiały o piosenkarce twierdziła, że Villas jest izolowana od świata zewnętrznego przez swoją opiekunkę. W pewnym okresie władze Lewina Kłodzkiego, w którym mieszkała Villas, rozważały nawet możliwość wkroczenia do jej domu, by sprawdzić, w jakim stanie jest piosenkarka.

Od początku 2008 r. Violetta Villas nie pokazywała się publicznie.

Violetta Villas nie miała szczęścia do ludzi, nie miała szczęścia w miłości / TVP / Jan Bogacz TVP

Violetta Villas zmarła w urągających godności warunkach

Gwiazda estrady została znaleziona martwa 5 grudnia 2011 r. w swoim domu w Lewinie Kłodzkim. Uznano, że to zgon naturalny, ale już dzień później Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła postępowanie mające wyjaśnić przyczyny i okoliczności śmierci Violetty Villas. Poważne wątpliwości budziły m.in. warunki sanitarne,odleżyny i krwiaki, a także mocno wychudzone ciało artystki. Dopiero w lutym 2012 r. prokuratura Polskiej Agencji Prasowej wyniki sekcji zwłok Violetty Villas, z których wynikało, że nie można stwierdzić jednoznacznej przyczyny śmierci artystki i że do zgonu mogły przyczynić się zmiany chorobowe, zmiany pourazowe oraz urazy klatki piersiowej. W 2019 r. ujawniono, że śmierć piosenkarki poprzedzała kilkunastogodzinna agonia.

Violetta Villas miała słuch absolutny / TVP / Foto.Ireneusz Sobieszczuk TVP SA

W 2014 r. gosposia Villas, Elżbieta Budzyńska została skazana na 10 miesięcy pozbawienia wolności w związku z nieudzieleniem pomocy artystce, sąd uniewinnił ją jednak od zarzutu znęcania się psychicznego nad Violettą Villas. Pięć lat później zapadła kolejna decyzja sądu, tym razem gosposia usłyszała wyrok 1,5 roku bezwzględnego więzienia za psychiczne i fizyczne znęcanie się nad Villas. Zarzucono jej m.in. pojenie alkoholem artystki i zaniedbanie domu. Według prokuratury, nie można było udowodnić Budzyńskiej bezpośredniego przyczynienia się do zgonu artystki.

Violetta Villas została pochowana na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim 19 grudnia 2011 r. W uroczystościach pogrzebowych wzięły udział tysiące osób, w tym m.in. przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, władze gminy Lewin Kłodzki oraz artyści, m.in. Ewa Kasprzyk, Andrzej Rosiewicz i Michał Wiśniewski.