Kora zmarła w lipcu 2018 roku bo długiej i wyczerpującej walce z nowotworem. Jej śmierć była ogromnym ciosem dla Kamila Sipowicza, z którym przez wiele lat żyła w związku. Wdowiec uporał się jednak z żałobą a w jego życiu pojawiła się tajemnicza Sylwia. W grudniu Sipowicz oficjalnie potwierdził, że znów jest zakochany.

Reklama

Tymczasem Hanna Bakuła, która była w bliskich relacjach z Korą twierdzi, że piosenkarka raczej nie cieszyłaby się z nowego związku swojego ukochanego:

Każdy chce wierzyć, że jest niezastąpiony i wyjątkowy i że już po nim potop, że już po nim nic nie będzie. Myślę, że Kora nie chciałaby, aby tak szybko ułożył sobie życie z inną. Oczywiście w filmach amerykańskich żona, umierając, mówi: "ułóż sobie życie jak najszybciej, najlepiej z moją najlepszą przyjaciółką", nie wiedząc, że on już ma ułożone, właśnie z tą przyjaciółką. Ona mu pozwala na coś, co on już ma. Natomiast Kora sobie nie wyobraziła, że jej miejsce raz, dwa, trzy może zająć inna osoba... Myślę, że może za szybko - powiedziała w programie "Super Show" na antenie Superstacji

Kamil Sipowicz na razie nie odniósł się do słów Hanny Bakuły

Reklama