O zakończeniu współpracy z Katarzyną Bosacką, stacja TVN poinformowała 5 czerwca. Powodem rozstania było zaangażowane się dziennikarki w reklamę marki produkującej ekologiczne kosmetyki i środki czystości. Sama Bosacka o swoim zwolnieniu napisała na Facebooku:

W związku z doniesieniami o zerwaniu ze mną współpracy przez TVN, oświadczam że, tak jak w każdym rozstaniu, przyczyny nigdy nie leżą tylko po jednej stronie. Ze względu na szacunek dla moich widzów oraz 13 lat pracy w TVN, powstrzymam się od dalszych komentarzy.

Inna dziennikarka TVNu, Anna Kalczyńska w rozmowie z jastrzabpost.pl zapewnia, że choć odejście koleżanki to duża strata, rozumie racje swojej stacji:

Kasia była takim znakiem firmowym stacji. O ile wiem, zawsze była bardzo bezstronna i jej siłą było to, że przemawiała za nią cała wiarygodność przekonań i taki obiektywizm. (...) Wiem, że ceni jakość i taka była jej linia obrony. Tym tropem poszła. Aczkolwiek wiem też doskonale, jak bardzo dużą rolę w naszym zawodzie ogrywa powstrzymywanie się od angażowania się w komercyjne projekty. Bardzo tego nasi szefowie zawsze pilnowali i mam wrażenie, że nasza stacja nadal bardzo tego pilnuje i stoi na straży tego, aby żaden kontrakt nie przeszkodził w realizacji pewnej misji. Kasia miała tutaj pewną misję do odegrania. Rozumiem racje firmy, ale trudno mi wchodzić w szczegóły, bo to są jakieś sprawy prawne też.