Jakby mnie ktoś molestował, to by dostał w ryj, niezależnie od tego jaką funkcję pełni - powiedziała dziennikarka w rozmowie z "Super Expressem"

Reklama

Okazuje się, że w przeszłości Wellman również spotykały niestosowne zachowania ze strony kolegów z pracy:

Pamiętam takie sytuacje, kiedy pracowałam w filmie. Przez lata byłam asystentem i drugim reżyserem. Tam były takie próby, ale ja mam za mocny charakter, żeby się złamać. Uważam, że tylko ostre reakcje na niewłaściwe zachowania mężczyzn, powodują, że natychmiast się je ucina i problem zazwyczaj się kończy.

Dziennikarka radzi kobietom, które spotykają się z molestowaniem seksualnym, by zawsze reagowały ostro i stanowczo, bez względu na to, kto dopuszcza się wobec nich takiego zachowania. Jeśli odpowiednia reakcja słowna nie przyniesie skutku, Dorota Wellman ma inną radę:

Dać w ryj i po prostu się nie przejmować. Tylko mocno, żeby zapamiętał na zawsze.