W rozmowie z magazynem "Viva!" Dorota Wellman stwierdziła, że nie zgadza się ze stwierdzeniem, iż mężczyźni boją się silnych kobiet:

Kiedy mężczyzna ma jaja i jest pewny siebie, nie będzie się bał mocnej kobiety. Bo szuka partnerki, a nie nałożnicy czy służącej. Jeśli szuka kobiety słabej, to znaczy, że sam nie jest najmocniejszy. Facet, który ma osiągnięcia, marzenia, pasję, nie będzie się bał kobiety, która próbuje jakoś na jego terytorium wtargnąć. Bał się będzie ktoś, kto łatwo to terytorium oddaje. A kobiety będą coraz bardziej ekspansywne i mężczyźni muszą się na to przygotować. Wykształci się nowy typ faceta, który lubi w kobiecie równorzędną partnerkę.

Dziennikarka wyznała, że ona sama wychowała się wśród silnych kobiet. Nie obyło się jednak bez problemów, bowiem jej mama o swoją pozycję w rodzinie musiała zawalczyć:

Jestem z rodziny, w której ojciec był stanowczym mężczyzną, ale spotkał się z bardzo mocną kobietą w bardzo drobnym ciele, czyli moją mamą. Myślę, że na początku mój tata uważał, że życie będzie wyglądało tak, że to on jest głową rodziny, zarządza i decyduje. I tu się mylił. Mama od początku tego związku dawała znać, że "ja tu jestem równie ważna jak ty". To na pewno budziło konflikty. Przy tradycyjnym wychowaniu ojca było nie do pomyślenia, że mama ma głos, że się z czymś nie zgadza. I decyduje, że tego nie zrobimy, bo zrobimy inaczej. Mój ojciec się do tego z trudem, po dłuższym czasie, przyzwyczaił. Jestem z rodziny silnych kobiet. Moja mama była osobą silnego charakteru, mocnego kręgosłupa moralnego, stanowczą, odpowiedzialną i odważną.