To, iż prezydent Francji jest dużo młodszy od swojej żony wystarczy, by prezydencka para stała się obiektem drwin i szyderstw, jakich nie doświadczyli choćby państwo Trumpowie, choć dzieli ich podobna różnica wieku. Jednak w przypadku amerykańskiej pary, to mąż jest dużo starszy od swojej żony, a taki stan rzeczy nie wywołuje żadnej sensacji. Sytuacja odwrotna jest już dla wielu nie do zaakceptowania.

Reklama

Tę nierówność w traktowaniu kobiet i mężczyzn, skomentowała Paulina Młynarska:

Trudno o lepszą ilustrację popapranego stosunku do kobiet i kobiecości, niż tytuły prasowe dotyczące nowej francuskiej pary prezydenckiej, w których na pierwszy plan wybija się wiek pierwszej damy. 64 lata. Stara baba, a śmie pokazywać się światu z młodym, atrakcyjnym partnerem u boku i jeszcze sięgać po zaszczyty!
„ Pierwsza mama?”, „ Nieeee pierwsza babcia!” chichrają się prawicowe internety, a w tych centrowych oraz lewicowych, równie przepojonych seksizmem, nie lepiej. 64 lata. Czyli po menapoauzie - czytaj: już po terminie ważności do seksualnego spożycia. Nikt w naszej kulturze nie bywa tak lżony, wyśmiewany i obrażany jak „stara” kobieta. Stara baba, stare pudło. Nasz język nie wytworzył nawet żeńskiego odpowiednika słowa mędrzec. Owszem, jest wiedźma - w założeniu, „ta która wie” ( za co przez setki lat bywała palona na stosach) w praktyce ohydna starucha z zakrzywionym nosem i zatrutym jabłkiem w garści.

Zdaniem dziennikarki, za wszystko odpowiada kult młodości, który sprawia, że doświadczenie życiowe kobiet w naszym kręgu kulturowym nie jest w cenie:

Kult wiecznej kobiecej młodości osiągnął na Zachodzie karykaturalne rozmiary i jest nieustannie podsycany przez kierowane do kobiet media, które uwzięły się by bez końca poddawać nas odmładzającym metamorfozom, rekultywować naszą skórę w celu pozbycia się zewnętrznych symptomów nieuchronnego przechodzenia do świata starych pudeł, odchudzać, umięśniać, przebierać, farbować i szkolić w ukrywaniu wieku. Bowiem gdy wiek wyjdzie na jaw, to już koniec. Nie chcąc narazić się na kpiny i wyzwiska, że starej babie zachciewa się jeszcze żyć, będziesz musiała zamknąć się w chacie i, co najwyżej, wyprowadzać wnuki do parku.
O mądrości doświadczonych kobiet, które mają już za sobą całą fascynującą drogę od bycia dziewczyną, kobietą w rozkwicie, matką małych, a potem starszych, dzieci, przy tym wykonując swoją pracę poza domem i w nim - w mediach cicho sza. Mądry to jest starszy facet, nawet kiedy jest skończonym durniem. Żałosne, gówniarskie, niskie, ograniczone

Zgadzacie się z opinią Pauliny Młynarskiej?