Polskiemu show biznesowi do Hollywood dość daleko, co nie przeszkadza jednak naszym celebrytom w oscarowych aspiracjach. By poczuć się prawie jak na tym najważniejszym w filmowym świecie czerwonym dywanie, tłumnie zjawili się na zorganizowaną w Warszawie imprezę, podczas której transmitowano galę z Los Angeles. Nie obyło się oczywiście bez szampana, czerwonej wykładziny i błysków fleszy, w których nasze gwiazdki czują się jak ryba w wodzie.

Polski lans na Oscary jak zwykle ostro, ale i celnie skomentowała Karolina Korwin Piotrowska:

To takie smutne, te biedne polskie gwiazdki, z tymi koszmarnymi kompleksami wobec świata, założą te wypożyczone sukienunie, zrobią sobie włosy na żel, szampana się napiją, postoją sobie we fleszach na ściance "prawie" jak Clooney czy jakaś Mery Streep, a nie trzecioligowi celebryci, (ale to przecież nie celebryci, sami WIELCY ARTYŚCI przecież, jak nazwiesz celebem do sądu podają i obraza na maksa bo tu jest tylko SZTUKA, PRAWDA, SERCE) i poudają, że będą kiedyś na Oskarach i to nie jako kelner, bo na razie tylko wyczesana czerwona wykładzina w Łorsoł...#smutek #żenada #kompleksy #OskarywPolandzie - napisała dziennikarka na Facebooku