Pierścionek zaręczynowy, który Emil Haidar podarował Dodzie prosząc ją o rękę, wart jest ponoć ponad 200 tys. złotych. Byli narzeczeni toczyli o niego zacięty spór, w końcu jednak decyzją sądu piosenkarka została zobowiązana do zwrotu kosztownego przedmiotu.

Reklama

Znajomi Emila donieśli jednak mediom, że on wciąż nie odzyskał pierścionka i rozważa nasłanie na Dodę komornika.

Tymczasem sama Rabczewska, zapytana przez fanów na Instagramie, jak wygląda sytuacja z zaręczynowym pierścionkiem, odparła:

Niestety prawda jest taka ze to komornik narzeczonego odezwał sie do mnie ze względu na jego długi i najprawdopodniej pierścionek trafić bedzie musiał w jego ręce . Tym sie zajmują juz prawnicy. Reszta to stek bzdur porzuconego "mężczyzny ".

Jak widać każda strona ma własną wizję zaistniałej sytuacji. Komu wierzycie?