Małgorzata Tomaszewska w minione wakacje poinformowała za pomocą swojego Instagram, że spodziewa się drugiego dziecka. Prezenterka "Pytania na śniadanie" ma już syna Enzo z poprzedniego związku. Teraz zostanie mamą dziewczynki.

Reklama

Mimo, że jest już w dosyć zaawansowanej ciąży, nie zwalnia tempa i wciąż pojawia się na antenie. W rozmowie z dziennik.pl jej wizyjny partner, czyli Olek Sikora, wyznał, że jeśli do porodu doszłoby na wizji, jest w stanie sprostać wyzwaniu.

Trwa ładowanie wpisu

Olek Sikora o ciąży Małgorzaty Tomaszewskiej: Mam nadzieję, że Małgorzata ma plan, nie awaryjny

- Mam nadzieję, że Małgorzata ma plan, nie awaryjny, ale plan, żeby jednak nie rodzić na antenie, chociaż to byłoby coś. Chyba jeszcze nigdy takie zdarzenie nie miało miejsca, w żadnym programie porannym, na całym świecie - śmieje się Olek Sikora.

- Gdyby jednak, to musiałbym ten poród odebrać, bo moja siostra jest położną. Czy mógłbym swoją siostrę zawieść? Nie. Przez 12 lat pracowała na intensywnej terapii noworodka, teraz jest położną środowiskową. Musiałbym się sprawdzić jako brat. Rok temu przeszedłem kurs RKO, więc jakieś tam podrygi człowieka, który mógłby odebrać poród, mam - przekonuje prezenter "Pytania na śniadanie".

Czy Olek Sikora jest gotowy odebrać poród na wizji?

Dodaje jednak, że choć uwielbia Małgorzatę Tomaszewską, nie chciałby tego robić.

- Nie chciałbym tego robić z całą miłością do Małgorzaty. Chociaż jak to często mówię Gośce, żartowaliśmy sobie, że gdyby urodziła na antenie, to byśmy się nieźle zapisali na kartach historii "Pytania na śniadanie" i na antenie - mówi Olek Sikora.