W jednym z wydań "Pytania na śniadanie" poruszony został temat wcześniaków.

Reklama

Podczas rozmowy z położną, ekspertką do spraw zajmowania się wcześniakami, a także rodzicami Maksa, który urodził się jako wcześniak, Aleksander Sikora pokusił się o szczere wyznanie.

Doskonale rozumiem, o czym pani profesor mówi, ponieważ muszę się uzewnętrznić, że ja, Aleksander Sikora, jestem właśnie wcześniakiem urodzonym w roku dziewięćdziesiątym. Trafiłem do inkubatora, miałem cztery punkty w skali Apgar, a dziś jestem zdrowym i szczęśliwym człowiekiem, jeszcze realizującym się zawodowo. Nic piękniejszego nie można sobie wymarzyć - powiedział.

Co roku w Polsce przed wyznaczonym terminem rodzi się ok. 26 tys. osób.

Reklama