Tego jeszcze nie było. Lily Allen próbuje sprzedać zegarek marki Breitling za pośrednictwem portalu Twitter. Wydała na niego prawie 4 tysiące funtów, ale ostatecznie stwierdziła, że jej nie pasuje i teraz próbuje go sprzedać swoim fanom za pośrednictwem tego popularnego serwisu społecznościowego.
Na swoim profilu narzeka, że kupiła luksusowy zegarek za 3,800 funtów i pyta, czy któryś z jej fanów kupiłby go, gdyby obniżyła cenę do 3200 funtów. "3200 funciaków. Kupiłam go za 4440 euro, czyli stracę na tej transakcji" - napisała na swojej stronie. Zaraz obok linku do zdjęcia z zegarkiem widnieje podpis: "boże, jestem idiotką".
Na pewno znajdzie się ktoś, kogo skusi oferta Allen. Być może będzie to jeden z jej fanów, który dobrze wie, że firma Breitling to jeden z najlepszych producentów zegarków na świecie. Pytanie tylko, czy piosenkarka zgodzi się na ewentualny odbiór osobisty. W końcu o to będzie najbardziej chodziło ewentualnemu kupcowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|