Dziennik Gazeta Prawana logo

Lily Allen dla dobrego tekstu rzuciła faceta

5 maja 2009, 16:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kiedy artysta tworzy najpiękniejsze utwory? Gdy cierpi. Wie o tym Lily Allen. Dla dobrej piosenki jest w stanie narazić się na ból. Kiedyś rzuciła nawet chłopaka, by dzięki rozpaczy napisać naprawdę dobry tekst. Czy poświęcenie związku dla piosenki się opłaciło? Brytyjka mówi, że tak.

Gdy Lily brakowało inspiracji do napisania słów do utworu,

"Rzuciłam faceta dla inspiracji. W życiu każdego artysty przychodzi moment kryzysu, tak też było i ze mną. Przez dłuższy czas nie mogłam napisać żadnego dobrego tekstu, Ale w moim życiu nie działo się wtedy nic fascynującego, więc musiałam trochę pomóc losowi. Wiem, że to trochę okrutne, ale za to bardzo prawdziwe. Nie żałuję".

Jednocześnie wokalistka przyznaje, że w przyszłości chciałaby stworzyć udany związek, bo życie w pojedynkę wcale jej nie odpowiada:

"Czasami związek jest dobry, pomaga. . Niczego nie planuję, nie ustaliłam sobie żadnego terminu. Jak kogoś poznam, to fajnie, a jak nie, to dam sobie radę".

Czy ktoś zgodzi się na ryzyko bycia porzuconym w imię sztuki uprawianej przez Allen?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj