>>>Platforma odbierze studentom ulgi

Reklama

Uważam, że młodzi ludzie, nawet ci, którzy studiują dziennie, powinni pracować i zarabiać. Mnie udało się pogodzić te dwie sprawy już od pierwszego roku studiów. Powinno się pracować wtedy, kiedy jest się najbardziej produktywnym. A świadczenia socjalne zostawmy na późną starość.

Myślę, że praca dla młodych ludzi jest kolejnym etapem w ich normalnym rozwoju. Natomiast świadczenia uwalniające studentów od praktycznego myślenia o zapewnieniu sobie środków do życia, nie są korzystne dla ich późniejszego, dorosłego życia. Jak najwcześniej powinno się wrzucać młodego człowieka na głęboką wodę. Jeżeli stale będzie się mu pomagać, to taka dwudziestoparoletnia czy trzydziestoletnia osoba będzie mieć problem z odnalezieniem się w dorosłym życiu i usamodzielnieniu się.

Lepiej, abyśmy brali w tej sytuacji przykład z Zachodu, gdzie już bardzo młodzi ludzie pracują i uniezależniają się od rodziców. Uważam bowiem, że nadmiar świadczeń socjalnych szkodzi i demoralizuje. Taka pomoc ze strony państwa opóźnia moment wejścia w trudne warunki życia.

Jak sama nazwa wskazuje, ludzie bogaci posiadają duże fundusze i nie potrzeba im w tej kwestii żadnego wsparcia ze strony państwa. W błędzie był ten, kto myślał, że rząd będzie coś jeszcze dawać ludziom o wysokim statusie materialnym. Byłoby to jakieś nieporozumienie.