Dziennik Gazeta Prawana logo

Olbrychski: Dla Rydzyka religia to biznes

13 lipca 2009, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Podczas odbywającej się na Jasne Górze pielgrzymki, poza rzucanymi z mównicy przez samego o. Rydzyka dosyć kontrowersyjnymi hasłami o końcu UE i dziadowskiej Polsce, rozpoczęto rozdawanie starterów nowej telefonii komórkowej wRodzinie. Czyżby kolejny biznes redemptorysty? "Ojciec Rydzyk to szemrany biznesmen" - mówi aktor Rafał Olbrychski.

>>> Ojciec Rydzyk: Polska to dziadostwo

>>> "Witamy wRodzinie! Tylko polski kapitał"

Postać o. Rydzyka jest bardzo popularna. Zdaniem wielu ludzi szkodzi on jednak ogólnemu wizerunkowi Kościoła. Mimo tego pewne kręgi hierarchii kościelnej w pełni go popierają. Uważają o. Rydzyka za człowieka bardzo potrzebnego i pożytecznego, co jest moim zdaniem po prostu zasmucające.

Ojciec Rydzyk traktuje religię od dawna jako biznes. Warto wspomnieć tutaj o historii tej postaci. Początkowo miał niejasne powiązania z KGB, potem warto wymienić jego radio, które było słyszane niemalże od Warszawy po Berlin, a to dzięki nadajnikom odziedziczonym - dziwnym zbiegiem okoliczności - po Armii Czerwonej. Rydzyk to szemrany biznesmen.

Wydaje mi się, że to bardzo źle, że tak długo robi on na religii biznes. Na jego koncie znalazły się już radio, telewizja oraz różne pokręcone operacje finansowe, jak akcje i obligacje, którymi obracał w dziwny sposób, pieniądze zbierane na stocznię, które nigdy nie trafiły w odpowiednie miejsce. Teraz zaczyna nowy interes związany z telefonią komórkową. Podsumowując, gdyby ktoś tylko chciał, to wsadziłby go dawno za kratki i to parę razy.

Nie chcę absolutnie krytykować samej instytucji Kościoła, ale bardzo trapi mnie to, że wielu ludzi kryje o. Rydzyka. Chroni go przed odpowiedzialnością prawną. A wiadomo, że ten człowiek żeruje na ludzkiej naiwności. Wystarczy wspomnieć o tych wszystkich starszych ludziach, którzy wpłacają mu w ciemno całe swoje emerytury. Wielkie sumy wpływają na dofinansowanie odwiertów studni geotermalnej w Toruniu, a także wpłacane są na Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Ktoś powinien się z bliska przyjrzeć całej sprawie związanej z ojcem dyrektorem, bo temat jest na pewno rozwojowy i warto go zgłębić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj