Kinga Rusin chyba nie do końca pozbierała się po rozstaniu z Tomaszem Lisem. Mimo że ich małżeństwo tylko w początkowym okresie należało do szczęśliwych, prezenterka widocznie nadal myśli o byłym mężu. Dowodem na to, jak zauważa "Na Żywo", może być fakt, że Kinga nie chce opuścić ich wspólnego domu.
Być może zaporowa cena to sposób Rusin na to, aby dom się jednak nie sprzedał. Nie jest również zainteresowana wynajmem, mimo że chętnych nie brakuje. "Ale Kinga nie decyduje się na to, jakby nie chciała się z nim rozstać. To tu przeżyła wiele dobrych i złych chwil z Tomaszem Lisem" - powiedziała magazynowi "Na Żywo" jej koleżanka.
Jak mówi popularne przysłowie, . W tym przypadku, mimo deklaracji obu stron o braku jakichkolwiek dobrych uczuć, wspomnienia grają główną rolę. Jednak lepiej byłoby, gdyby Kinga w końcu pozbyła się tego domu i przeprowadziła się do już gotowego apartamentu w Wilanowie. Może wtedy zapomni o Tomaszu i uda jej się ułożyć życie u boku innego mężczyzny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane