Kinga Rusin świetnie zarabia, dlatego może pozwolić sobie na rozpieszczanie swoich córek. Prezenterka dotychczas posyłała pociechy do kosztownej, ale i bardzo dobrej szkoły prywatnej. Nieoczekiwanie jednak postanowiła przenieść starszą z dziewczynek Polę do państwowego gimnazjum. Co powodowało prowadzącą "You can dance"?
Tę informację podaje "Imperium TV". Faktem jest, że w TVN będą renegocjowane umowy z pracownikami, cięcia kosztów są przecież wszędzie. Dodatkowo Kinga zaciągnęła kredyt we frankach na zakup luksusowego lokalu na warszawskim Wilanowie.
Jednak należy tu wspomnieć, że edukację dziewczynek w sporej części finansuje ich tata Tomasz Lis... I tu leży pies pogrzebany - nie pieniądze są przeszkodą. Po prostu do tej samej szkoły chodzą córki Hanny Lis.
"Dziewczynki się lubią i Kingę to irytuje. Rozluźnienie tych rodzinno-szkolnych więzi jest jej na rękę" - mówi koleżanka Rusin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|