Dziennik Gazeta Prawana logo

Co można robić w pędzącym samochodzie

7 stycznia 2009, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Policja z Australii dawno nie wystawiała mandatu za takie wykrocznie. Kierowca z miasta Darwin odsiedzi osiem miesięcy za brak prawa jazdy i... prowadzenie auta na golasa i pod wpływem narkotyków. W dodatku Australijczyk pędził 150 km/h i to wszystko filmował.

39-letni Brenton Alan Erhardt dostał mandat jako wisienkę na sądowym torcie. Policja przysłała mu rachunek do celi, w której teraz siedzi. Za posiadanie narkotyków.

W chwili zatrzymania kierowca z miasta Darwin miał na tylnym siedzeniu dwie doniczki z dorodnymi konopiami indyjskimi, a w bagażnku dwie fajki wodne do palenia suszu.

Teraz Australijczyk za wszystkie swoje wykroczenia spędzi za kratami osiem miesięcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj