Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyszły wiceprezydent USA dostał psa

14 grudnia 2008, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie tylko córki prezydenta elekta Baracka Obamy miały obiecanego szczeniaka. Na sympatycznego czworonoga czekał także wiceprezydent elekt Joe Biden. Jego żona spełniła swoją przedwyborczą obietnicę i wręczyła mu upragnionego psiaka.

Jill Biden przyrzekła swojemu mężowi, że kupi mu zwierzaka, jeśli razem z Obamą zdobędą serca wyborców. W trakcie kampanii, aby go zmobilizować, przyklejała mu w samolocie do oparcia fotelu z przodu zdjęcia piesków.

Teraz wreszcie zrealizowała swoją obietnicę i zabrała męża do hrabstwa Chester w Pennsylvanii, by odwiedzić tamtejszą hodowlę owczarków niemieckich. Tam Joe wybrał sobie 3-miesięcznego szczeniaka, z którego cieszył się jak dziecko. "Biden to najsympatyczniejszy człowiek pod słońcem. Przytulał wszystkie owczarki i dawał im buziaki" - śmiała się hodowczyni Linda Brown.

Piesek zamieszka z nową rodziną dopiero w styczniu. Rodzina Bidenów chce mu oszczędzić stresów przeprowadzki ze swojego rodzinnego domu w Wilmington do waszyngtońskiej rezydencji Number One Observatory Circle, gdzie będą musieli zamieszkać, gdy Joe obejmie urząd wiceprezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj