Za pomoc w odzyskaniu gigantycznego warzywa Bille Teer jest gotów zapłacić 200 dolarów nagrody. To po dolarze za kilogram dynii.
"Ktoś musiał ją widzieć. W końcu taka mała nie była" - mówi amerykańskiemu "The Flint Journal" hodowca, który dynię pielęgnował pięć miesięcy, aż osiągnęła gigantyczne rozmiary. Po co mu takie warzywo? Przygotowywał się do Halloween. Podświetlona świecami gigantyczna dynia byłaby lokalną atrakcją na święto duchów.
Niestety, ktoś pozazdrościł mu sukcesu i postanowił dynię ukraść. Lokalna policja robi teraz wszystko, by szajkę złodziei warzyw rozbić, bo szeryf z miasteczka nie wierzy, by ktoś dynię dał radę ukraść sam.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.