Małgosia i Rafał nie chcieli się męczyć w przedświątecznym szale zakupowym. Przecież można tego uniknąć i chodzić po sklepach znacznie wcześniej. Nie ma takiego tłoku, a półki sklepowe są jeszcze pełne nowych towarów. Aktorka odebrała swojego partnera na mieście. Podjechała po niego wielkim srebrnym terenowym nissanem - czytamy w "Fakcie".

Wścibskim oczom dziennikarzy nie umknął żaden szczegół: Rafał wygodnie usadowił się w aucie i przywitał z Małgosią. Chwilę później mknęli wspólnie do jednego z warszawskich centrów handlowych - opisuje bulwarówka.

Na miejscu widać było, że zakupy są ulubionym zajęciem aktorki. Choć Rafał dotrzymywał ukochanej kroku, to jego mina mówiła sama za siebie. Tancerz niedawno zmienił swój wygląd - ma nową fryzurę. Ale i tak nie dało się ukryć, że był nieco zagubiony i speszony - skwapliwie donosi "Fakt". Nudę zabijał rozmowami przez telefon. Szczęśliwie jednak Małgosi i Rafałowi udało się wyjść z torbami pełnymi zakupów, więc pod choinkami ich bliskich nie zabraknie kolorowych prezentów.